Biegiem

Biegiem

wtorek, 16 lutego 2016

Gusta i guściki czyli nie kupuj butów, które ci polecają

Ludzie nauczyli się dokonywać wyborów na podstawie opinii w internecie. Nie dziwne, są one łatwo dostępne, wydają się wiarygodne choć i z tym ostatnimi czasy bywa kiepsko (opinie sponsorowane) no ale teraz nie o tym.
Są produkty, których recenzje na nic się zdają, gdyż gusta, preferencje są tak różne, że trudno mówić o jakimkolwiek obiektywizmie. Są to głównie muzyka, książki, smaki a także ubrania i buty.
Nie jest rozsądnie bazować tylko na opiniach chcąc dokonać zakupu jednego z powyższych. Skupmy się na butach do biegania, bo o nich będzie mowa.
Każdy ma inne preferencje, technikę, widzimisię. Polecanie więc danej osobie konkretnych butów dlatego, że dla mnie super mija się z celem.
Będę trzymać się swojego zdania, że na początek przygody z bieganiem warto kupić coś taniego, bez bajerów, coś co po prostu dobrze leży i jest wygodne a następnie kupić coś ze wszystkim tym, czego brakuje nam w obecnych butach (tudzież bez tego, co nam przeszkadza)
Jak już z czasem wypracujemy swoje preferencje, warto się rozejrzeć, co ludzie polecają w danej klasie choć i tu korzystać z opinii tylko jako podpowiedzi a nie wyznaczników.

Swoją przygodę z bieganiem rozpoczęłam od butów z szafy. Starych Ników, które wyglądały jak buty do biegania choć nie mam pojęcia, czy zostały do tego stworzone. Kiedy postanowiłam zakupić sobie coś bardziej profesjonalnego, niestety nie byłam taka mądra jak teraz :) Kupiłam coś, o czym ktoś powiedział, że są super najlepszymi butami, jakie miał na nogach. Dla mnie absolutnie się nie sprawdziły. Nie biegało mi się w nich dobrze, wymuszały mi lądowanie na pięcie, ogólnie czułam, jakbym biegała po grząskim terenie. Ciężko mi się biegło.
Te buty pozwoliły mi zrozumieć, że lubię twardo stąpać po ziemi. Całe życie chodzę w płaskich butach, im cieńsza podeszwa i lepszy kontakt z podłożem tym lepiej się czuję. No i ni stąd ni zowąd nałożyłam do biegania miękkie buty na obcasie. Bo tak mogę określić dużą amortyzację i drop z rzędu 13,1mm. nic dziwnego, że źle się czułam.
O jakich butach mowa, napiszę następnym razem wraz z dokładniejszą recenzją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz